niedziela, 24 kwietnia 2016

Poznajcie EmiFlesh - Wywiad '3

Hejka, Hej dzisiaj mam dla Was kolejny wywiad. W tym miesiącu poznamy Emilkę siedemnastoletnią youtuberkę i bloggerkę, która swoim nastawieniem potrafi poprawić humor nie jednemu smutasowi. Jedną z jej największych pasji jest taniec. Będąc młodsza wystąpiła w reklamie Disney Channel, współpraca z tą stacją nadal jej towarzyszy. Działalność w internecie zaczęła się od bloga jednak teraz prowadzi kanał na którym zrzesza 12 tysięczną widownię. Możemy znaleźć tam vlogi z licznych wyjazdów, Q&A, ciekawe DIY jestem przekonana, że każdy znajdzie coś co mu się spodoba. Emilka ma wiele pozytywnej energii a jak sama piszę potrafi być też nieźle roztrzepana. Jeżeli chcecie poznać sangwinika, choleryka, melancholika i flegmatyka w jednym to zapraszam do przeczytania tego co dla Was przygotowałyśmy. Jednak zanim przejdziecie do czytania zasubskrybujcie jej kanału ---> KANAŁ
1. Skąd w Twojej głowie zrodził się pomysł na działalność w internecie? Długo myślałaś nad rozpoczęciem nagrywania na YouTube czy była to spontaniczna decyzja? 
Trzeba zacząć od tego, że moja działalność w internecie zaczęła się nie od YouTuba, a bloga, którego prowadzę już prawie od 5 lat. 12-letnia ja nie myślała wtedy wcale o opinii innych tylko po prostu świetnie się bawiła pozując do zdjęć i pisząc posty. Kiedyś nagrywałam już filmiki, ale był to raczej dodatek do bloga. Nagrałam ich dosyć sporo, ale wszystkie z nich zostały już skasowane. Drugie podejście do YouTuba było kompletnie z innym nastawieniem. Wiedziałam co chcę robić i dosyć długo nad tym myślałam. Pytałam się moich czytelników, czy chcieliby zobaczyć mnie na filmikach, czekałam na ich opinię. Założenie kanału nie było więc spontaniczną decyzją. 

 2. Nie bałaś się, że ktoś może negatywnie odebrać to co robisz i w jakiś sposób sprawić Ci przykrość? 
Ja się nadal tego boję. I nie chodzi mi tu wcale o chamskich hejterów, którzy mi wygarną coś w komentarzu pod filmem. Często obawiam się, że zmienię się przez rosnącą popularność w sieci. Nie chcę tego bardzo, dlatego, że osoby z którymi się koleguję mogłyby nagle stwierdzić, że znajomość ze mną jest już bez sensu, a to byłaby dla mnie największa przykrość.
 3. Wszystko ma swoje plusy i minusy. Co sprawia, że masz ochotę nagrywać, a co, że czasami wolałabyś przestać?
To moi widzowie motywują mnie do dalszego nagrywania. Każdy miły komentarz sprawia, że pojawia mi się uśmiech na twarzy i od razu chce mi się wyciągnąć aparat i nagrać nowy odcinek. A co mnie czasami zniechęca? To jak zaczęłam być odbierana przez niektórych ludzi. Są tacy co szczerze się do mnie uśmiechną, gdy mnie zobaczą, ale coraz częściej widuję też osoby, które patrzą się na mnie jak na skończoną idiotkę, co od razu obniża moją samoocenę.

4. Ostatnio Twój kanał odwiedza coraz więcej ludzi. Spodziewałaś się takiego wzrostu subskrypcji? 
W minionym tygodniu zadziało się coś niesłychanego. Dosłownie trzy dni pod rząd przybywało mi ponad tysiąc subskrybcji dziennie. Szczerze nie mam pojęcia, jak to się stało. Nigdy nie spodziewałam się, że tyle ludzi będzie mnie obserwować. 

5. W skali od 1-10 jak oceniasz swój kontakt z widzami? I dlaczego?
Niestety tylko 5/10. Cenię w sobie prywatność i nie odpisuję na każdy komentarz, czy e-mail, który dostaję od widzów. Ale wydaje mi się, że takie podejście jest dobre, gdyż nie przyzwyczajam subskrybentów do tego, że dostaną odpowiedz na każde pytanie. 

6. Warto wspomnieć, że nie tylko YouTube jest Twoją pasją, kiedyś była nią gimnastyka. Dlaczego ta przygoda dobiegła końca? 
Gimnastyka artystyczna to potwornie trudny sport. Z wiekiem kości odmawiają już posłuszeństwa i nie jest się już tak gibkim, jak na początku kariery sportowej. Z resztą nie byłam już wtedy na tyle dobra, aby startować indywidualnie i uznałam, że to najlepszy czas, aby zrezygnować. Gimnastyka była dla mnie już za ciężka, dlatego przeniosłam się na taniec. 
7. Teraz tańczysz. Jak rozpoczęła się Twoja miłość do tego sportu?
 Moja przyjaciółka tańczyła w zespole. Jednego dnia po prostu poszłam z nią na trening i tak do dzisiaj jestem w tej formacji. Moja miłość do tańca zrodziła się jednak o wiele wcześniej, jestem pewna, że nawet nie w przedszkolu. Od zawsze byłam pełna energii, a wykorzystanie jej poprzez taniec jest idealnym wyjściem.
 8. Będąc małą dziewczynką każda z nas oglądała Disney Channel, nie jedna marzyła aby tam wystąpić. Jak czujesz się mając świadomość, że ty tego dokonałaś? 
Szczerze? Nadal to do mnie nie dotarło. I pewnie kiedy będą to już tylko wspomnienia zdam sobie sprawę, że miałam okazję współpracować z najlepszą wytwórnią filmów i bajek dla młodzieży i dzieci na świecie.

9. Gdybyś miała wybierać wolałabyś przyszłość związać z internetem czy telewizją?
Powiem tak. Youtuberką wieczne nie będę, kiedyś to się skończy, a gdybym miała okazję pracować w telewizji, nawet na backstagu, to byłoby na prawdę fajne. Tak szczerze o właśnie to chciałabym robić w przyszłości. 


10. Chodzisz do szkoły, tańczysz, prowadzisz bloga i nagrywasz. Czy łatwo jest znaleźć na to wszystko czas?
Oj nie jest. Często zdarza się, że o czymś zapomnę, odłożę na następny dzień. Ostatnio uczyłam się w szkole na sprawdzian, bo do północy montowałam film, który musiał ukazać się następnego dnia. Staram się wszystko sobie poukładać, jednak czasami wychodzi to spod mojej kontroli.

11. Da się zauważyć, że masz dużo pozytywnej energii. Lubisz zarażać nią innych?
Pewnie, że tak! Ja z natury jestem takim pociesznym dzieckiem. Jeśli moja energia jest w stanie przejść na innych, to jestem z tego bardzo szczęśliwa.

12. Należysz do wielu fandomów. Do którego masz największy sentyment? 
Zdecydowanie do V-lovers. "Violettę" pokochałam ponad trzy lata temu, kiedy chora siedziałam w domu i zobaczyłam przypadkiem jej pierwszy odcinek. Od tego czasu śledzę wszystkich aktorów z tego serialu. Jestem pewna, że wiem o nich więcej niż ludzie, którzy piszą o nich w gazetach. Gdy był koncert stałam pod hotelem dobre godziny, żeby zrobić sobie z nimi zdjęcie. Minął już ponad rok od ostatniego odcinka serialu. Nie oglądam już go wcale, ale nadal jestem z Tini i Jorge (odtwórcami głównych ról) i z niecierpliwością czekam na ich solowe płyty. 
 13. Jesteś Potterhead. Jaka jest Twoja ulubiona postać z Harrego Pottera i co sprawia, że akurat ta? 
Moją ulubioną postacią z "Harry'ego Pottera"jest Ginny. Jest ona dla mnie jak petarda. Pełna energii, waleczna, pewna siebie, a jednocześnie słodka i zabawna. Czasami się trochę do niej upodabniam. Uwielbiam wszystkie z nią sceny, a zwłaszcza te od "Zakonu Feniksa". Od płochliwej myszki, do ognistej whisky (fani Harrego wiedzą o co chodzi xd), tak właśnie widzę Ginny i szczerze ją za to podziwiam.

14. Standardowe pytanie na koniec. Czy to co osiągnęłaś do tej pory sprawia, że jesteś szczęśliwa? 
To co osiągnęłam sprawia mi wielką radość, ale jednak nie mogę powiedzieć, że jest to definicją mojego szczęścia. To sytuacje z mojego prawdziwego życia, a nie tego w internecie sprawiają, że jestem szczęśliwa i oby tak dalej zostało.

Dziękuję bardzo za udzielenie wywiadu a Wy piszcie jak Wam się podobało.
Zapraszam Was do stron internetowych na których funkcjonuje Emilka: 
Posypcie like ---> FACEBOOK 

Klikajcie Subskrypcje ----> YOUTUBE 

Obserwujcie bloga ---> BLOG

Komentujcie, polecajcie i obserwujcie aby być na bieżąco!
Pozdrawiam Zuzia :)

czwartek, 21 kwietnia 2016

Happy bday to me!

Dzisiaj czwartek 21 kwietnia 2016r. 
Niektórzy z Was mogą wiedzieć, że tego dnia jak co roku są moje urodziny. Nie wiem jak jest z Wami ale ja jestem wielką fanką obchodzenia urodzin, lubię dostawać prezenty zwłaszcza niespodzianki, doceniam każdy najmniejszy gest taki jak złożenie mi życzeń, nawet te na facebook'u sprawiają mi przyjemność. Tego dnia mało rzeczy może popsuć mi humor, gdyby tak się jednak stało będę pocieszać się kilogramami czekolady... wszyscy wiedzą co tak naprawdę mnie uszczęśliwia. Dziś nie wszystko wyszło tak jak sobie o tym myślałam jednak nie oznacza to w żadnym stopniu, że gorzej. Były niespodzianki, które zapamiętam na długo.
Dokładnie 17 lat temu o godzinie 3.30 w nocy przyszła na świat mała dziewczynka, była ona swego rodzaju prezentem na całe życie dla swojego taty, który urodził się dokładnie tego samego dnia tylko, że trochę lat wstecz. Rodzice nazwali ją Zuzanna, taka Zuzia lalka nieduża. Mała, zaspana i wiecznie płacząca, może odrobinę słodka z wielkimi niebieskimi oczami, które chciały poznawać świat.

Przeżyłam przedszkole, którego szczerzę nie cierpiałam, później 6 klas podstawówki, rok temu napisałam egzaminy gimnazjalne i zakończyłam edukację w tzw. gimbie. Teraz chodzę do liceum i szkolę się na przyszłego prawnika, dziś obchodzę 17 urodziny wprawdzie to jeszcze nie 18 ale zamierzam cieszyć się tym rokiem póki jeszcze nie jestem dorosła. Aczkolwiek od 17 życie nie jest już takie proste...bo jak to powiedział mój tata składając mi życzenia ,,Od dzisiaj możesz być karana w sądzie'' - dzięki tato będę pamiętać. 


Na dziś to tyle w niedziele czeka na Was wywiad.

Komentujcie, polecajcie i obserwujcie aby być na bieżąco!

Pozdrawiam Zuzia :)

niedziela, 17 kwietnia 2016

Coachella 2k16

Rozpoczął się jeden z największych i najbardziej pożądanych przez gwiazdy największego formatu festiwal muzyki. Impreza odbywa się w Dolinie Coachella w Kalifornii a jej właściwa nazywa to Coachella Valley Music and Arts Festival.  Niektórzy mawiają, że pojawienie się tam jest dla gwiazd tak samo ważne jak pozowanie na ściankach. Czy to prawda? Właściwie możliwe. 

Co prawda jest to festiwal muzyczny ale ważny jest fakt jak się wygląda, bo jak każdy festiwal Coachella ma swój specyficzny klimat. 
 W tym roku na scenie możemy zobaczyć gwiazdy takie jak Ellie Goulding, Calvin Harris, Sia, Major Lazer i wiele innych.
 Co jak co ale nie mogło w tym roku zabraknąć również Polskich ambasadorek i są nimi Maffashion i Jessica Mercedes. Mam nadzieję, że dziewczyny świetnie zaprezentują nasz kraj a przy tym będą się cudownie bawić. 

Plusem jest to, że dzięki nim mogę czuć się jakbym tam była wszystko za pomocną Snapchata! Należy doceniać niektóre aplikacje. 
 Jessica wygląda naprawdę cudownie a jej stylizacja już znalazła się w TEEN VOGUE obok stylizacji Kylie Jenner, Paris Hilton a więc Gratulacje! Nie ma co zazdrościć trzeba być dumnym. 

Patrząc w przyszłość widzę się na takim festiwalu, może nie jako gwiazdę ale jako normalnego uczestnika. Zawsze podobał mi się taki luźny styl, zabawa. Prawdę mówiąc spełnienie marzeń.
 A jakie jest Wasze zdanie o tym festiwalu? Słyszeliście o nim? Może kiedyś chcielibyście tam być? Piszcie w komentarzach chętnie zobaczę Wasze opinie. 


Komentujcie, polecajcie i obserwujcie aby być na bieżąco!
Obserwujcie na instagramie: --> INSTAGRAM
Pozdrawiam Zuzia :)

sobota, 9 kwietnia 2016

Nowości z Oriflame

Dzisiejszy post poświęcony jest kosmetykom, jest to już drugi wpis o takiej tematyce. Piszę go ponieważ mój poranny makijaż cieszył się dużym zainteresowaniem a wy byliście bardzo aktywni w komentarzach. Ostatnio moja mama złożyła zamówienie w pewnie znanej Wam marce kosmetycznej Oriflame, pomyślałam, że pokażę Wam co z tego zamówienia należy również do mnie. Dwie z rzeczy są już przetestowane i kolejny raz pojawiają się w moim domu natomiast jedna jest w trakcie testów. Zapraszam do czytania! 

1. Żel pod prysznic DISCOVER Brazilian Passion 
 W mojej łazience gości on już po raz kolejny, kiedyś mój tata miał również wersję dla mężczyzn i muszę przyznać, że wszystkie żele które do tej pory używałam okazały się świetne dlatego gdy jeden się kończy zaraz zaopatrujemy się w następny. Zapach jest bardzo przyjemny, egzotyczny jak piszę sama firma składa się on z guarany, piżma i melisy. Produkt jest idealny dla delikatnej skóry. Jak dla mnie wszystko na plus także polecam sprawdzić.
2. Żel do mycia twarzy LOVE NATURE - Aloe Vera
 Używałam już innego produktu z tej serii, jednak po raz pierwszy zamówiłam żel do mycia twarzy z nadzieją, że skoro świetnie działa tonik to i świetnie zadziała żel. Jak będzie to jeszcze zobaczę jestem w trakcie stosowania i na chwilę obecną dobrze się sprawdza. Zapach jest cudowny i chyba się w nim zakochałam, bardzo delikatny i taki odprężający. Uwielbiam aloes i może dlatego tak bardzo mi się podoba. 
3. Tonik LOVE NATURE - Aloe Vera
 To właśnie ten produkt był już przeze mnie wcześniej stosowany i dzięki niemu moja cera w znacznym stopniu się poprawiła, stała się przyjemna w dotyku i była dobrze nawilżona. Oczywiście zapach jest tak samo oszałamiający a więc polecam. 

Jak podobają Wam się kosmetyki? Może już je stosowaliście? 

Komentujcie, polecajcie i obserwujcie aby być na bieżąco!
Pozdrawiam Zuzia :)