niedziela, 10 maja 2015

♥Ulubieńcy ostatnich miesięcy #6 - marzec, kwiecień 2015♥

Elo Mordencje!
Dzisiaj postanowiłam zebrać się w sobie i w końcu napisać Ulubieńców. Moje lenistwo przekracza wszelkie możliwości. Ale staram się. Znaczy nie wychodzi mi, to kwestia czasu. Spisałam sobie wszystko elegancko na kartce i mogę zaczynać. Ponieważ są to ulubieńcy 2 miesięcy w niektórych kategoriach zebrało się trochę więcej rzeczy niż dotychczas. Zapraszam do czytania, oczywiście ładnie komentujcie, polecajcie a jeżeli jeszcze nie obserwujecie to proszę skorzystać z tego przycisku po prawej stronie. Będzie mi bardzo miło.

1. Muzyka 
Jestem wielką fanką słuchania muzyki, niestety niektóre utwory szybko mi się nudzą i muszę szukać nowszych. 2 miesiące, więcej piosenek. Aby nie zajęło to za dużo miejsca postanowiłam zrobić playlistę. Jeżeli ktoś jest zainteresowany tym czego słuchałam przez ostatnie miesiące niech kliknie w link poniżej.

https://www.youtube.com/watch?v=AzRyxGBGiAE&list=PLxKVpT6E88EZmIAbEkTGfeq56gOl4Kmsf

2. Filmy 
Pierwszym filmem, który mogę Wam serdecznie polecić jest najlepszy film jaki widziałam i nie przesadzam. Sądziłam, że mnie zanudzi bo nie należy on do najkrótszych. Jednak rzeczywistość była kompletnie inna 2 godziny minęły mi tak szybko, że chciałam oglądać jeszcze i jeszcze.. na szczęście wyszła kolejna część i już nie mogę się doczekać kiedy znajdę czas aby ją obejrzeć. Pewnie nie jestem pierwszą osobą, która polecam ten film. Ale błagam wiadomo, że jest cudowny.

Niezgodna


Przyszłość, w której społeczność składa się z pięciu frakcji na podstawie cech charakteru. Nastoletnia Tris zostaje przydzielona do kilku partii i uznana za zagrożenie. 

Kolejny film prawdopodobnie również oglądali wszyscy. Jestem troszkę zacofana, zdarza się.
Zabierałam się do niego tak długo, że w końcu puścili go w telewizji. Tak, ktoś musiał mnie do tego zmusić. Stanowczo nie żałuję, że usiadłam i spędziłam ok. 2 godziny przed telewizorem. To był dobry wybór.

Chłopiec w pasiastej piżamie 
Zrobił na mnie ogromne wrażenie i nawet teraz kiedy szukam w internecie plakatu aby Wam go wstawić film automatycznie mi się przypomina. Jest pełen skrajnych emocji można się przy nim zdenerwować, uśmiechnąć jak i popłakać. Ja się uśmiechałam ale też bardzo często denerwowałam. Płacz nie jest w moim stylu, chyba nie mam uczuć bo na filmach nigdy mi się to nie zdarzyło.


Opis
8-letni syn niemieckiego oficera SS zaprzyjaźnia się z żydowskim chłopcem przebywającym w obozie.


3. Seriale/Programy TV
Tym razem mam Wam do pokazania 2 Programy TV. Może nie należą one do najambitniejszych programów w telewizji ale można się przy nich pośmiać, popatrzeć na szalone imprezy, kłótnie i wszystko o czym pomyślimy. Tam nigdy nie wiadomo co się zdarzy.

EX na plaży ( EX on the beach) 
Obejrzałam 2 sezon tego programu w jeden dosyć nudy dzień na początku kwietnia. Nie powiem po pierwszym odcinku nie byłam szczególnie zachwycona ale z czasem tak bardzo rozwinęła się akcja, że nie mogłam się oderwać. Lubię czasami obejrzeć taką mało ambitną produkcje. Jeżeli macie podobnie to na prawdę polecam.


W programie chodzi głównie o to, że niczego nie świadome osoby zostają zaproszone na ekskluzywne wakacje w rezydencji która znajduje się blisko plaży. Jednak jest jeden haczyk. Co dziennie na plaży pojawia się Ex jednego z uczestników, potrafi on nieźle namieszać.

Kolejny program to już klasyk stacji MTV. Kiedyś oglądałam 1 sezon jednak nie zrobił on na mnie wrażenia. Ostatnio powróciłam i aktualnie jestem w trakcie 4 sezonu.

Geordie Shore
Wątpię aby ktoś nie wiedział o co chodzi. Wystarczy, że kiedykolwiek słyszeliście o Ekipie z Warszawy. Jednak ja jestem o wiele większą zwolenniczką Angielskiej wersji. Jest na prawdę zabawna, dużo się dzieje. Przy tym programie nie można się nudzić. Ale lepiej nie naśladować zachowań uczestników.



4.Jedzenie
Przez ostatnie miesiące zjadłam na prawdę dużo smakołyków i większość z nich jest stanowczo moimi ulubieńcami. Po prostu ten post nie miał by sensu jakbym o którymś zapomniała.


1. Co prawda wolę te stare kaktusy, po prostu ich smak bardziej mi odpowiada. Jednak te też są OK i zasługują na miano jednego z ulubieńców.
2. Lody Magnum to moje uzależnienie. Są pyszne, bardzo słodkie - najlepsze.


3. Truskawki - tu nie trzeba nic tłumaczyć, najlepsze owoce.
4. Urodzinowa Karpatka mojej mamy. Czyli najsmaczniejsze ciasto ostatnich miesięcy.


4. Raffaello dostała moja mama na urodziny, dostałam ja na urodziny. A więc Kwiecień był pod znakiem właśnie tego przysmaku. Mój smak dzieciństwa.

5. Ciasteczka Amerykanki to najlepsze ciasteczka jakie jadłam. Są kruche mają idealną ilość czekolady, nie żałowali. + czekolada Karmelove nie wszystkim przypadnie ona do gustu ponieważ jest bardzo słodka. Wystarczy zjeść jedne paseczek i jesteśmy zasłodzeni.

5. Napój
Ostatnia i najkrótsza kategoria. W przeciągu ostatnich miesięcy znalazł się tylko jeden ulubieniec.
A jest nim sok, napój Aloe. W internecie można znaleźć wiele zdjęć dlatego uznałam, że jest on polecany i sama chciałam spróbować. I faktycznie smak jest kompletnie inny. Delikatny i bardzo dobry. Napój zawiera kawałeczki Aloesu co może przeszkadzać niektórym osobą. Polecam.



_______________________________________

To by było na tyle. Troszkę się zebrało ale mam nadzieję, że Was nie zanudziłam. Może znaleźliście coś dla siebie? A co było Waszym ulubieńcem w ciągu ostatnich miesięcy. Chętnie poczytam a więc wszystko piszcie w komentarzach. I do następnego razu!
ALOHA, Zuza :D